W związku z pojawiającymi się wątpliwościami w sprawie interpretacji przepisów podatkowych dotyczących nałożenia na gminy podatku VAT od obiadów szkolnych, podczas 94. posiedzenie Sejmu RP w dniu 9 czerwca 2011 r. w punkcie: Pytania w sprawach bieżących Posłowie: Stanisław Szwed oraz Jadwiga Wiśniewska w imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość skierowali do Ministra Finansów zapytanie w sprawie interpretacji przepisów dotyczących nałożenia podatku VAT na obiady szkolne w sytuacji, gdy według raportu Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju niemal 1,8 mln dzieci w Polsce żyje  w ubóstwie.

Poseł Jadwiga Wiśniewska:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! UNICEF ocenił sytuację polskich dzieci jako najgorszą spośród 21 krajów europejskich. Według badań OECD blisko 2 mln dzieci w Polsce żyje na skraju nędzy. Z roku na rok maleje liczba dzieci uprawnionych do pobierania zasiłku rodzinnego i stypendiów szkolnych. Co na to rząd Donalda Tuska? Otóż nakłada VAT na szkolne obiady. Od 1 stycznia 2011 r. obowiązuje zmieniona treść załącznika do ustawy o podatku od towaru i usług. W wykazie usług zwolnionych z podatku zamiast  dotychczasowej definicji usług w zakresie edukacji, w której mieściły się również obiady dla uczniów i przedszkolaków, są wymienione edukacja w zakresie kształcenia i wychowania oraz dostawa towarów lub świadczenie związanych z tym usług. Skutkiem tego zawężenia zakresu zwolnienia jest niedoinformowanie i wzajemnie wykluczające się interpretacje dotyczące nakazu zapłaty VAT za szkolne obiady. Od niemal sześciu miesięcy gminy zastanawiają się, czy powinny płacić VAT za obiady szkolne. Gminy nie mają zabezpieczonych w budżecie środków na ten wydatek. Jeżeli będą musiały zapłacić podatek, to w zależności od wielkości będzie to koszt od kilkunastu do setek tysięcy złotych, co znacznie ograniczy liczbę wydawanych pod koniec roku obiadów szkolnych.

Wobec braku reakcji ze strony ministerstwa, które zwleka z wydaniem interpretacji w tej kwestii, wiele organów prowadzących szkoły zwraca się do urzędów skarbowych o wykładnię. Nie wiedzą, czy zwolnione są z podatku kredki, obiady dla uczniów czy wyłącznie koszt surowców. Po raz kolejny rząd pokazał, że bardzo łatwo przychodzi mu zmiana ogólnie przyjętych rozwiązań bez względu na bolesne konsekwencje społeczne.

W związku z powyższym proszę pana ministra o odpowiedź: Jak jednoznacznie należy interpretować wskazane wyżej zmiany wprowadzone w załączniku do ustawy o podatku od towarów i usług? Jeżeli, niestety, ministerstwo chce rzeczywiście nakazać zapłatę VAT za obiady szkolne, to proszę o ponowne przemyślenie tej decyzji. Polskie dzieci są w trudnej sytuacji materialnej – w nędzy i w biedzie żyją prawie 2 mln polskich dzieci. Nie odbierajcie im zatem państwo szansy na zjedzenie w szkole posiłku, który bardzo często jest ich jedynym posiłkiem. Dziękuję.


Odpowiedź Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów Macieja Grabowskiego:

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rzeczywiście od 1 stycznia 2011 r. mamy zmienioną ustawę o podatku od towarów i usług. Celem wprowadzenia tej zmiany było dostosowanie ustawy do przepisów unijnych, a nowymi przepisami objęto między innymi zwolnienie od podatku usług świadczonych w zakresie kształcenia i wychowania. Przy czym należy dodać, że to zwolnienie dotyczy również świadczenia usług i dostaw towarów ściśle z tą działalnością związanych. Jeśli chodzi o obiady, o które pytała pani poseł, można powiedzieć, że w świetle przepisów ustawy o oświacie szkoła oprócz funkcji w zakresie kształcenia i wychowania pełni również funkcje opiekuńcze polegające w szczególności na wspieraniu prawidłowego rozwoju uczniów. I tutaj nie ma wątpliwości, że usługi stołówkowe, czyli usługi oferowania posiłków uczniom są w związku z tym zwolnione z VAT. Nie znalazłem żadnych niejednolitych interpretacji, choć rzeczywiście były takie zapytania i wydawaliśmy interpretacje. Są one oczywiste i jednakowe. A więc tu nie ma wątpliwości, że obiady oferowane uczniom przez szkoły są z podatku zwolnione. Dziękuję.

 

Poseł Stanisław Szwed:

Dziękuję, Panie Marszałku. Panie Ministrze, odnośnie do pana odpowiedzi – chciałbym, żeby jeszcze raz pan minister to potwierdził. Z opinii Izby Skarbowej w Katowicach wynika, że te interpretacje są różne. Mówi się o tym, że zwolniony od podatku jest wsad do kotła, a nie obiady dla dzieci i nauczycieli. Stąd jeszcze raz proszę o jednoznaczną odpowiedź – żebyśmy mogli posługiwać się nią. Od sześciu miesięcy bowiem trwa wymiana korespondencji między samorządami a na przykład Izbą Skarbową w Katowicach – i nie tylko, bo w innych izbach skarbowych jest podobnie – i wykładnia jest różna. Stąd pojawiło się nasze pytanie – chcemy, żeby była jasność, żeby ministerstwo wydało jednoznaczną opinię w tej sprawie.

I jeszcze drugie związane z tym pytanie. To, o czym mówiliśmy – bieda wśród dzieci; jeśli chodzi o kraje Unii Europejskiej, w naszym państwie jest największe ubóstwo; od wielu lat nie zmieniamy kryterium dochodowego (351 zł) w zakresie pomocy społecznej. Z tym związane jest kryterium dotyczące stypendiów dla uczniów. Czy rząd przewiduje zmianę tego kryterium? Tylko w ciągu jednego roku ubyło ponad 200 tys. uczniów, którzy z tego stypendium mogli skorzystać.

 

Poniżej odpowiedź Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Finansów Macieja Grabowskiego:

Panie pośle, potwierdzam po raz kolejny – obiady dla dzieci w szkołach są zwolnione z VAT.  Jeśli chodzi o świadczenia, wiem, że półtora roku temu świadczenia rodzinne wzrosły o 40%. Wcześniej te świadczenia przez wiele lat w ogóle nie były ruszane. Co do pytań dotyczących świadczeń z pomocy społecznej – nie jestem niestety kompetentny, proszę zwrócić się do ministra pracy. Ja mogę rzecz jasna to pytanie ministrowi pracy przekazać.

Dziękuję.

 

Poseł Stanisław Szwed:

Bardzo proszę o odpowiedź na piśmie, bo te świadczenia, panie ministrze, o 40% w żadnym przypadku nie wzrosły.